-
08:00 - 19:00
Nasza kancelaria doprowadziła do prawomocnego uniewinnienia prezesa spółki górniczej od poważnych zarzutów karnych. W precedensowej sprawie o rzekome działanie na szkodę spółki (art. 296 k.k.) związane z dzierżawą kluczowej maszyny wydobywczej wykazaliśmy bezzasadność oskarżeń i uchroniliśmy klienta przed wieloletnią karą pozbawienia wolności.
Strategia obrony w sprawie o działanie na szkodę spółki
Prezes jednej z spółek górniczych został oskarżony o działanie na szkodę spółki w związku z zawarciem umowy dzierżawy maszyny wykorzystywanej w kopalni. Prokuratura postawiła zarzut z art. 296 Kodeksu karnego, twierdząc że decyzja o dzierżawie była nieuzasadniona ekonomicznie i spowodowała szkodę majątkową spółki. W praktyce takie przestępstwo, zwane niegospodarnością lub nadużyciem zaufania, wymaga wykazania znacznej szkody majątkowej wyrządzonej spółce przez nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez osobę zarządzającą.
Podstawowym elementem obrony było wykazanie, że dzierżawa sprzętu była konieczna dla prawidłowego funkcjonowania kopalni. Maszyna objęta umową stanowiła istotne ogniwo procesu wydobywczego – bez jej pozyskania kopalnia nie mogłaby kontynuować pracy na wymaganym poziomie. Argumentowaliśmy, że decyzja o wynajęciu urządzenia została podjęta z należytą starannością i była podyktowana dobrem spółki, a nie interesem osobistym prezesa. Wskazywaliśmy również, iż nie doszło do wyrządzenia realnej szkody – koszt dzierżawy odpowiadał cenom rynkowym, a korzyści dla spółki (uniknięcie przestojów, utrzymanie wydobycia) równoważyły poniesione wydatki. W końcu podkreślaliśmy, że nawet jeśli doszło do pewnych kosztów, to mieszczą się one w granicach dopuszczalnego ryzyka gospodarczego przy prowadzeniu przedsiębiorstwa.
Proces wykazał brak dowodów na niegospodarność po stronie prezesa. Sąd I instancji uniewinnił oskarżonego, a prokuratura po analizie sprawy wycofała apelację. Tym samym wyrok uniewinniający stał się prawomocny – ostatecznie potwierdzając niewinność menedżera.
W uzasadnieniu wyroku sąd odniósł się do argumentów obrony o racjonalności decyzji biznesowej i stwierdził, że działanie prezesa nie naruszyło obowiązków należytej dbałości o interesy spółki.
Aspekty prawne odpowiedzialności karnej menedżera
Zarzut działania na szkodę spółki opierał się na art. 296 §1 Kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną członków zarządu i innych osób zajmujących się majątkiem spółki za nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków skutkujące wyrządzeniem znacznej szkody majątkowej. Przepis ten ma chronić interesy majątkowe spółek oraz prawidłowy i uczciwy obrót gospodarczy. Sprawcą przestępstwa niegospodarności (art. 296 k.k.) może być wyłącznie osoba zarządzająca cudzym majątkiem – typowo członek zarządu, dyrektor, prokurent lub inny menedżer działający w ramach powierzonej funkcji. Do przypisania winy niezbędne jest wykazanie, że doszło do rażącego naruszenia uprawnień lub obowiązkówmenedżera oraz że w bezpośrednim następstwie tych działań powstała znaczna szkoda majątkowa (według obecnych przepisów to szkoda powyżej 200 000 zł). Jeżeli brak jest realnej szkody, a jedynie narażenie na nią – przepisy przewidują łagodniejszą odpowiedzialność (art. 296 §1a k.k.), ściganą na wniosek pokrzywdzonej spółki.
W omawianej sprawie najważniejsze było wykazanie, że prezes dochował należytej staranności przy podejmowaniu decyzji o dzierżawie maszyny. Pojęcie “należytej staranności” menedżera oznacza działanie z taką dbałością o interesy spółki, jakiej można wymagać od profesjonalisty w danych okolicznościach.
Polski porządek prawny (zarówno karny, jak i korporacyjny) coraz silniej akcentuje zasadę, że organy zarządzające muszą mieć pewną swobodę podejmowania decyzji biznesowych – w granicach rozsądnego ryzyka – bez paraliżującej obawy przed odpowiedzialnością karną za każdą nietrafioną inwestycję. Chodzi o tzw. dopuszczalne ryzyko gospodarcze, które stanowi obecnie istotne kryterium oceny zachowania członków zarządu. Nie każde działanie sprzeczne z oczekiwanym interesem ekonomicznym spółki oznacza przestępstwo – ocena musi uwzględniać czy decyzja nie była podjęta bez dostatecznego usprawiedliwienia w kontekście zadań menedżera. Innymi słowy dopiero oczywiste i rażące odstępstwo od standardów racjonalnego gospodarowania może wyczerpywać znamiona art. 296 k.k.
W praktyce wymiaru sprawiedliwości ukształtowała się linia orzecznicza uznająca istnienie swoistego „kontratypu” (wyłączenia bezprawności) w postaci dozwolonego ryzyka gospodarczego. Oznacza to, że jeżeli działanie zarządu mieściło się w granicach akceptowalnego ryzyka biznesowego w danej sytuacji, nie można przypisać mu przestępstwa niegospodarności. Ocena czy ryzyko było dopuszczalne musi być dokonana według obiektywnych kryteriów ex ante – tj. z perspektywy chwili podejmowania decyzji, a nie wyłącznie ex post na podstawie negatywnego skutku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 24 sierpnia 2017 r. (II AKa 155/17) zalecił dwuetapową analizę – najpierw ustalić wzorzec starannego działania menedżera w danych okolicznościach, a następnie porównać z nim konkretne zachowanie oskarżonego. Taka ocena często wymaga wiedzy ekonomicznej – stąd w sprawach o niegospodarność sięga się po biegłych z zakresu finansów i rachunkowości, aby określić m.in. rzeczywisty wpływ zakwestionowanej decyzji na majątek spółki oraz racjonalność jej podjęcia.
W analizowanej sprawie zawarcie umowy dzierżawy maszyny było uzasadnione gospodarczo. Nie wykazano wyrządzenia znacznej szkody majątkowej – przeciwnie, udowodniono że działanie prezesa zapobiegło potencjalnym stratom, jakie spółka poniosłaby w razie zatrzymania prac kopalni z powodu braku sprzętu. Tym samym brak było podstaw do przypisania naszemu klientowi znamion przestępstwa z art. 296 k.k. Taki wynik wpisuje się w utrwalone stanowisko doktryny i orzecznictwa, zgodnie z którym nie każde nieudane czy kontrowersyjne posunięcie biznesowe stanowi przestępstwo. Jeżeli menedżer działał w dobrej wierze, w granicach swoich kompetencji i po rozważeniu dostępnych informacji, to odpowiedzialność karna jest wyłączona nawet jeśli finalnie decyzja okazała się mniej opłacalna niż zakładano.
Również prawo handlowe zostało znowelizowane w duchu tej zasady – wprowadzono do Kodeksu spółek handlowych przepisy (tzw. business judgment rule) chroniące menedżerów spółek kapitałowych przed roszczeniami za decyzje podjęte w granicach uzasadnionego ryzyka gospodarczego.
Wnioski dla kadry zarządzającej – jak minimalizować ryzyko odpowiedzialności karnej?
Opisany przypadek kończy się pełnym sukcesem – uniewinnieniem naszego klienta i rehabilitacją jego dobrego imienia. Z perspektywy naszej praktyki prawniczej płynie z tego też kilka istotnych wniosków.
Niezwykle ważna jest odpowiednia obrona w sprawach dotyczących odpowiedzialności karnej menedżerów. Postępowania te są złożone, wymagają dogłębnej analizy dokumentów finansowych, umów oraz realiów biznesowych funkcjonowania spółki. Profesjonalny obrońca potrafi wykazać, że działania oskarżonego były racjonalne i zgodne z zasadami należytej staranności, obalając tym samym zarzut umyślnego działania na szkodę firmy. W niniejszej sprawie obrona skupiła się na pokazaniu całego kontekstu gospodarczej celowości decyzji o dzierżawie – co okazało się rozstrzygające dla wyniku postępowania.
Rola kancelarii prawnych w zapewnieniu skutecznej ochrony prawnej kadry zarządzającej jest nie do przecenienia. Nasza kancelaria prowadząc opisaną sprawę, zgromadziła obszerny materiał dowodowy, w tym specjalistyczne ekspertyzy i wykazała pełne zaangażowanie w obronę Klienta. Dzięki temu udało się przekonać sąd do naszych racji i zapobiec niesłusznemu skazaniu. W sprawach menedżerskich stawką jest nie tylko wymiar sprawiedliwości, ale często także reputacja i kariera oskarżonej osoby. Dlatego tak ważne jest, by od początku powierzyć obronę profesjonalistom posiadającym doświadczenie w sprawach gospodarczych. Odpowiednio poprowadzona linia obrony może doprowadzić do umorzenia postępowania już na etapie prokuratorskim albo – jak w tym przypadku – do uniewinnienia w sądzie i pełnego oczyszczenia zarzutów.
Profesjonalne wsparcie dla kadry zarządzającej
Opisana sprawa dowodzi, jak istotna jest szybka i profesjonalna reakcja prawna w przypadku zarzutów karnych stawianych kadrze menedżerskiej. Nasza kancelaria specjalizuje się w kompleksowej ochronie prawnej członków zarządów, dyrektorów i kadry kierowniczej przedsiębiorstw – zarówno na etapie prewencji, jak i w toku postępowań karnych.
Oferujemy menedżerom pełne spektrum usług prawnych ukierunkowanych na minimalizację ryzyka odpowiedzialności karnej za decyzje biznesowe:
- Audyt prawny procesu decyzyjnego – pomagamy wdrożyć procedury dokumentowania ważnych decyzji biznesowych, by zabezpieczyć menedżerów przed potencjalnymi zarzutami
- Szkolenia z zakresu granic odpowiedzialności karnej – edukujemy kadrę zarządzającą o prawnych aspektach dopuszczalnego ryzyka gospodarczego
- Natychmiastową reakcję na wezwania organów ścigania – zapewniamy wsparcie już od pierwszych czynności śledczych
- Profesjonalną reprezentację na każdym etapie postępowania karnego – od przesłuchania w charakterze świadka, przez przedstawienie zarzutów, aż po obronę przed sądem
Doświadczenie zdobyte w dziesiątkach spraw karno-gospodarczych, w tym w opisanym powyżej przypadku, pozwala nam skutecznie chronić interesy klientów. Rozumiemy, że dla menedżera stawką jest nie tylko potencjalna odpowiedzialność karna, ale także reputacja zawodowa i przyszłość kariery.
Zachęcamy kadrę zarządzającą do kontaktu z naszą kancelarią – zarówno w sytuacji już toczących się postępowań, ale także w celach prewencyjnych. W przypadku pytań lub wątpliwości dotyczących odpowiedzialności karnej za decyzje biznesowe, prosimy o kontakt poprzez formularz na naszej stronie lub bezpośrednio z adwokatami specjalizującymi się w prawie karnym gospodarczym.